Trouble Andrew - Out of Blunts ft. Jofo




Mr. Nice - film 2010


Oparty na bestsellerowej, autobiograficznej powieści film, opowiada historię Howarda Marksa - absolwenta uniwersytetu w Oksfordzie i międzynarodowego przemytnika narkotyków na olbrzymią skalę. Autor książki, z pochodzenia Walijczyk, jest ikoną kontrkultury pokolenia dzieci kwiatów, wymienianą w jednym szeregu z takimi znakomitościami jak John Lennon czy Timothy Leary. W czasie swej, trwającej wiele lat, przestępczej działalności, Marks posługiwał się ponad czterdziestoma tożsamościami, był zarejestrowany jako agent MI-6, posiadał kontakty w mafii, CIA i kolumbijskich kartelach narkotykowych. Nigdy nie stosował przemocy. Przygodom głównego bohatera, w którego wciela się pamiętny z "Notting Hill" współlokator Hugh Granta, Spike - Rhys Ifans, towarzyszy cały poczet barwnych typów, w tym szalony członek IRA i szmugler narkotyków James McCann (David Thewlis). W rolę żony Mr. Nice'a, Judy Marks, wciela się brytyjska gwiazda Chloë Sevigny. Film to obowiązkowa pozycja dla miłośników brytyjskiego humoru i wciągającej akcji.




  • filmweb.pl/film/Mr.+Nice-2010-493402 - opis

  • kinomaniak.tv/szukaj?q=mr+nice - zobacz film

  • film dokumentalny: mr nice video diary



  • Trailer Park Boys in "Blender Hash"

    Nowe dowody na szkodliwośc narkotyków



    Obecne przepisy antynarkotykowe na całym świecie mają swe źródło w prohibicji amerykańskiej. USA zdelegalizowało konopie już w 1937 po propagadnowej kampanii pełnej kłamstw, nienawiści i rasizmu, szkalujących głownych jej użytkowników tj. emigrantów z Meksyku i Murzynów – obywateli drugiej kategorii. Prasa, radio, kina i raczkująca wtedy telewizja pełne były historii o „miłym nieznajomym” , który poczęstuje papierosem zawierającym ten „śmiertelny narkotyk”, który sprawi, że „zabijesz swego brata”, „pepełnisz brutalną zbrodnię”, albo „zarazisz się pacyfizmem” lub „staniesz się komunistą”.
    W podobny ton uderzyły polskie media na początku lat 90. ubiegłego wieku donosząc, iż „marihuana jest furtką do innych narkotyków”, „pierwsza działka uzależnia” a „potem już tylko śmierć” itp. wyssane z palca, pełne emocji, paniki i histerii wiadomości. Wyobrażenie dorosłego Polaka o narkotykach to igły, strzykawki, polski kompot, MONAR i „Dzieci z dworca ZOO”.
    W XXI wiek wkroczyliśmy z coraz szybciej rozwijającą się nauką i coraz większym poszanowaniem rozumu i zdrowego rozsądku odkładając stare mity i przesądy do lamusa. Przyszła więc pora, by w prawdziwie naukowy sposób spojrzeć na politykę narkotykową.

    Raport Światowej Organizacji Zdrowia przy ONZ z 1997r. stwierdził, że marihuana jest mniej szkodliwa niż tytoń i alkohol i że nawet długotrwałe palenie w dużych ilościach, nie wywołuje poważnych lub silnie upośledzających zaburzeń funkcji poznawczych. Raport próbowano ocenzurować i niedopuścić do publikacji. Jednak za sprawą pisma New Scietist pełen dokument ujrzał światło dzienne i twierdzenie to nie jest już herezją, lecz naukowym faktem.

    Obecnie na świecie pracuje kilka niezależnych organizacji naukowych zajmujących się narkotykami. W ich skład wchodzą znakomici specjaliści z takich dziedzin jak farmakologia, psychiatria, psychologia, antropologia, a także prawo i profilaktyka uzależnień. Wymienić tu należy

    amerykański Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies www.maps.org

    brytyjską Beckley Foundation www.beckleyfoundation.org

    szwajcarską Fundację Alberta Hoffmana www.hofmann.org

    Ich polem zainteresowania są badania nad związkiem świadomości z narkotykami, a także wykorzystanie narkotyków – głównie marihuany, LSD, psylocybiny i ecstasy - w nowoczesnej medycynie. Badane są możliwości użycia LSD w leczeniu alkoholizmu; magicznych grzybów w leczeniu migren i zapalenia zatok; ostatnio w Anglii przeprowadzono eksperyment ze śmiertelnie chorymi na raka, którym magiczne grzyby przyniosły ulgę od stresu i pomogły pożegnać się z rodziną, zaleczyć psychiczne rany z przeszłości i pogodzić się z nieuniknioną śmiercią, której badani już się nie obawiają. Amerykański MAPS dostarcza coraz więcej dowodów na to, że marihuana i inne produkty z konopi są skutecznym lekiem w przypadku raka, stwardnienia rozsianego, HIV/AIDS, chorobie Crohna, bólach, bezsenności, braku apetytu, czy stanach zapalnych różnego typu.

    Prof. David Nutt z Wielkiej Brytanii pokierował rządowym zespołem doradczym (ACMD), który w wyniku dwuletnich badań na nowo określił szkodliwość 20 najczęsćiej używanych narkotyków. Dane pochodzą z 2008r. Za główne kryteria szkodliwości narkotyku uznano:
    - jak narkotyk szkodzi osobie, która go przyjmuje?
    - jak silnie dany narkotyk uzależnia?
    - jakie są społeczne efekty używania danego narkotyku?
    Do badań wybrano substancje bez względu na ich status prawny, a więc typowe narkotyki jak marihuana, LSD, magiczne grzyby, amfetamina, kokaina i heroina, a także mniej znane, jak sterydy czy środki nasenne oraz – co najważniejsze – tytoń i alkohol.
    Wyniki badań nazwano rewolucyjnymi. Podważyły sensowność obecnej klasyfikaci narotyków wg brytyjskiej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – Drug Misuse Act z 1971r. na 3 grupy:
    - A: twarde narkotyki (heroina, kokaina, metadon, LSD, ecstasy i halucynogenne grzyby), kara do 7 lat więzienia i/lub nieograniczona grzywna; dożywocie z możliwą nieograniczoną grzywną za handel lub produkcję;
    - B: miękkie narkotyki: (m.in. konopie i amfetamina), kara do 5 lat więzienia i/lub grzywna; 14 lat i/lub grzywna za handel lub produkcję;
    - C: sterydy i środki znieczulające (np. ketamina itp.), kara do 2 lat więzienia i/lub grzywna, 14 lat za handel i produkcję.
    Do niedawna w grupie C były też konopie. Prof. Nutt został zwolniony z pozycji dyrektora zespołu doradców rządowych ws. narkotyków za naciskanie, aby konopie utrzymać w grupie C i ogólną krytykę rządu i samej ustawy. Jego wypowiedzi, że w ogólnym rozrachunku bezpieczniej jest zażywać ecstasy niż jeździć konno, a tytoń i alkohol powinny się znaleźć w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, spowodowały histerię wśród brytyjskich polityków. Pod koniec 2009 r. profesor stracił pracę w rządowym ciele, zaraz potem na znak protestu zaczęli odchodzić jego koledzy i już na początku 2010 r. w 20-osobowego zespołu zostało tylko dwoje ludzi. Powstał osobny niezależny komitet naukowy konkurencyjny do rządowego. Prof. Nutt obecnie działa głównie w Beckley Foundation w Oxford. Oto film z happeningu z udziałem naćpanego konia w ulubionych przez fanów muzyki rave okularach 3d, który się zjawił podczas pikiety pod siedzibą premiera zorganizowanej przez „Stutentów na rzecz naukowo opartej polityki narkotykowej”:

    http://www.youtube.com/watch?v=GHJp3zP_FYU

    Skala szkodliwości narkotyków - od najgroźniejszych do mniej szkodliwych:

    1. heroina
    2. kokaina
    3. barbiturany
    4. metadon
    5. alkohol
    6. ketamina
    7. benzodiazepamy
    8. amfetamina
    9. tytoń
    10. buprenofina
    11. marihuana
    12. rozpuszczalniki
    13. 4MTA
    14. LSD
    15. metyfonenidat
    16. sterydy anaboliczne
    17. GHB
    18. ecstasy
    19. poppersy
    20. khat

    Gdyby pominąć te mniej znane środki i ponownie zestawić w tabelę to, co zostało, otrzymalibyśmy taki układ sił:

    1. heroina
    2. kokaina
    3. alkohol
    4. amfetamina
    5. tytoń
    6. marihuana
    7. LSD i grzyby
    8. ecstasy
    9. poppersy




    Oto szczegółowe wyniki badań. Prosimy pamiętać, że liczby dotyczą Wielkiej Brytanii:

    1. HEROINA – ok. 300 000 konsumentów na Wyspach , powoduje ok. 700 zgonów rocznie. Mimo, że stosunkowo mało osób używa heroiny, większość nie będzie umiała jej zażyć bezpiecznie. Jest palona jako tzw. brown sugar a w postaci płynnej wymaga ciągłych zastrzyków kaleczących ciało narkomana. W Polsce robi się kompot – wywar ze słomy makowej. Dzielenie się tym samym pojemnikiem lub tą samą igła lub strzykawką sprowadziły plagę żółtaczki oraz HIV/AIDS. Wywołuje euforię porównowalną z orgazmem i jedna działka może działać od 1 do 3 godzin. Uzależnienie raz wykształcone jest niezwykle trudne do pokonania. Działa na podobnie na mózg jak alkohol atakując zdolność oddychania, co prowadzi do zgonów. Przedawkowanie niemal zawsze równa się śmierci. Jeśli nie masz domu, nie układa ci się w życiu lub wyszedłeś z więzienia i nikt nie chce dać ci pracy, to można powiedzieć, że heroina tylko czeka na ciebie. To środek przeciwbólowy, który uśmierza „ból życia”.

    2. KOKAINA – podobnie jak heroina działa niezwykle szybko, intensywnie, z wielką szkodliwością dla używającego, wysokim ryzykiem uzależnienia i przedawkowania, a także śmierci. Kokainę bierze ok. 780 000 osób, średnio 214 umiera co roku. To silny stymulant, znany w środowisku bogaczy i tych, którzy doń aspirują. To bardzo samolubny i antyspołeczny narkotyk, kierujący uwagę biorącego na siebie, do wewnątrz. Istnieją dwie formy kokainy – w proszku (typowo dzielona kartą kredytową i wciągana przez nos przy użyciu banknotów) – oraz o wiele groźniejsza w formie kryształu, lub kamienia tzw. crack, który się pali wdychając opary.

    3. BARBITURANY – pochodne morfiny, przepisywane na lęki, depresję i bezsenność. Poprawiają humor, rozluźniają i ułatwiają nawiązywnie kontaktów. Bardzo łatwo je przedwakować i umrzeć. Ulubiony łup kradzieży w aptekach. Liczba uzależnionych nie jest znana. Zabija ok 20 osób rocznie.

    4. METADON – substytut heroiny, używany w leczeniu uzależnienia od niej, o mniejszych właściwościach uzależniających. Pomaga heroinistom prowadzić w miarę normalne życie i stopniowe porzucanie heroiny, jeżeli biorą metadon pod obserwacją lekarza. Dostępny też na czarnym rynku i klasyfikowany jako narkotyk typu A. Łatwo go przedawkować, gdyż daje mniejsze efekty niż heroina. Używany nielegalnie przez ok. 33 000 ludzi. Zabija 295 osób rocznie.

    5. ALKOHOL – bardziej szkodliwy niż ecstasy, LSD, tytoń, marihuana i 10 innych nielegalnych narkotyków. Zabija więcej ludzi niż wszystkie nielegalne narkotyki na tej liście. Używany przez znakomitą większość tj. 2/3 populacji, czyli ok. 40 milionów ludzi. Myśląc o alkoholiku wyobrażamy sobie menela spod budki z piwem gustującym w tanich winach lub przecedzonym przez chleb denaturacie. Nie widzimy siebie idących na piwo po pracy, gdzie po kilku kuflach wracamy do domu by otworzyć butelkę wina do kolacji. W weekend rodzinne spotkanie przy wódce i zakąsce, a od święta wielkie pijaństwo trwające kilka dni. Każdy z nas ma w rodzinie alkoholika lub sam się boryka z tym problemem. Alkohol jest obecnie największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Jest silnym depresantem, ale w małych dawkach rozluźnia nasze granice i sprawia, że jesteśmy bardziej otwarci. Powszechnie wywołuje u ludzi zachwianie równowagi i wymioty. Nadużywanie prowadzi do uszkodzeń serca, wątroby i żołądka. Gdyby wynaleziono go dzisiaj, zapewne znalazłby się w ustawie antynarkotykowej. Nie jest tajemnicą, że powoduje agresywne zachowanie prowadząc do ulicznych bójek, czy przemocy w rodzinie. Jedyny narkotyk, którego używania uczymy innych, szerząc tzw. kulturę picia. Chwytliwe promocje w sklepach zachęcają do kupowania dużych ilości za niższą cenę. Rocznie 180 000 ludzi trafia do szpitali z powodu alkoholu. Ta liczba była o połowę niższa 10 lat temu. Z jego powodu wzywa się 40% wszystkich karetek. Kosztuje to NHS (brytyjski odpowiednik NFZ) 1,7 miliarda funtów rocznie. W Anglii popularne jest masowe upijanie się ludzi do tzw. urwania filmu. Badania nad wpływem tych zachowań na mózg pokazały, że upośledza to zdolnośc planowania i podejmowania decyzji. Lepiej jest pić codziennie małe ilości niż rzadko, ale dużo. Idealnie oczywiście należałoby unikać alkoholu lub pić okazjonalnie i skromnie.

    6. KETAMINA – narkotyk klasy C. Środek uspokajający używany w weterynarii głównie u koni. Ma silne działanie przeciwbólowe oraz halucynogenne. Obezwładnia mięśnie osoby pod jej wpływem. W wysokich dawkach może uszkodzić serce i zatrzymać oddychanie. Niezwykle niebezbiepieczna jeśli mieszana z innymi lekami (nr 7) lub alkoholem. Długie używanie prowadzi do uzależnienia psychicznego i psychoz. Używa jej 100 000 osób. Rocznie umiera 1.

    7. BENZODIAZEPAMY – popularnie znane jako antydepresanty np. valium, tramal, prozac itp. Już po kilku miesiącach silnie uzależniają i wymagają zwiększenia dawki. Używa ich ok. 100 000 ludzi. W połączeniu z alkoholem mogą być śmiertelnie groźne. Rocznie zabijają średnio 406 osób.

    8. AMFETAMINA – stymulant poprawiający koncentrację i zdolność do wysiłku. Nadużywany szybko powoduje silne uzależnienie, co skutkuje w paranoi, depresji, atakach paniki i huśtawce emocjonalnej oraz wzroście agresji. Używa jej ok. 430 000 osób, rocznie umiera ok. 35. Amfetamina dostępna na czarnym rynku, jak inne narkotyki, jest mieszana z wielomi różnymi substancjami, co zwiększa zyski dilerów oraz ryzyko dla zdrowia używających.
    Tajemnicą poliszynela jest, iż w PRLu milicjanci i ZOMOwcy poprzez opiekę lekarską w pracy mieli łatwy dostęp do amfetaminy jako środka łagodzącego stres (związany z biciem opozycji?). Niektórzy twierdzą, że w latach 80. byli celowo nią faszerowani, a przynajmniej zachęcani do jej stosowania, by jeszcze brutalniej tłumić zajścia uliczne.

    9. TYTOŃ – największy zabójca w Anglii, sięga po niego po ok. 1/5 populacji tzn. 10 mln Brytyjczyków, którzy skracają sobie życie o ok. 10 lat. Powoduje ok. 40% hospitalizacji i jest jednym z najsilniej uzależniających narkotyków. Legalny. Rocznie zabija ok. 114 000 ludzi. Tytoń umieszczono na tej liście właśnie dlatego, że jest najpowszechniejszą używką, z którą doświadczenie ma największa liczba ludzi. Ocena szkodliwości tytoniu w stosunku do innych narkotyków jest konieczna dla racjonalnej i opartej na faktach polityki narkotykowej. Palenie zabija więcej ludzi niż inne narkotyki, alkohol, HIV, samobójstwa, zabójstwa i wypadki drogowe razem wzięte. Średnio połowa uzależnionych umrze z powodu palenia. 5 mln dzieci umrze przedwcześnie w wyniku chorób wywołanych paleniem. Jeśli palisz 3-4 papierosy dziennie prawdopodobnie zostaniesz palaczem do końca życia.

    10. BUPRENORFINA – opiat, używany jako lek przeciwbólowy i w leczeniu heroinistów. Dostępny na czarnym rynku i używany zamiast heroiny, często prowadzi do przedawkowań. Śmierć ponoszą średnio 2 osoby rocznie.

    11. MARIHUANA – ściślej suszone zeńskie kwiaty konopi, lub żywica z tychże kwiatów – czyli haszysz. Ok. 3 miliony palaczy w Wielkiej Brytanii. Małe dawki przynoszą wesołość i euforię. Działa odprężająco, stymuluje apetyt. W większych dawkach, lub konsumowana w formie pokarmu lub napoju, działa silnie przeciwbólowo i nasennie. Marihuana powoduje kłopoty z krótkoterminową pamięcią, np. gubi się wątek swoich wypowiedzi. Ale pamięć ogólna nie jest naruszona. Posądzana o powodowanie psychoz i schizofrenii. Główny składnik marihuany to THC – tetrahydrokanabinol odpowiedzialny za psychotyczne działanie. To właśnie badania prof. Nutt’a dały takie wyniki i zostały rozdmuchane w mediach bez zważania na całość wyników mówiących, że trzeba powstrzymać 5 000 młodych ludzi od palenia trawki na całe życie, by zapobiec 1 przypadkowi schizofrenii. Jedynie młodzież i osoby z predyspozycjami do chorób psychicznych są narażone na takie działanie. Możliwa jest też zależność genetyczna, co wymaga dalszych badań. Ale konopie zawierają inne kanabinole np. CBD – kanabidiol, który działa antypsychotycznie. Tak więc jedna roślina ma dwa przeciwnie działające składniki, które w naturze się równoważą. Jednak nielegalne uprawy w sztucznych warunkach, zwłaszcza pod sztucznycm światłem sprawiają, że dominuje THC a inne składniki jak CBD są redukowane. Powszechna jest opinia, że konopie, które rosły pod gołym niebem, wystawione na działanie promieni słonecznych nie powodują tak silnych wrażeń jak uliczny „skunk”.
    Marihuana zawiera więcej substancji smolistych niż tytoń, jednak wystarczy się nią zaciągnąć kilka razy by poczuć efekty. Palacze tytoniu zwykle palą ok. 20 papierosów dziennie i są bardziej narażeni na szkodliwe działanie tych substancji. Nie jest używką dla chorych na serce.
    Ostatnio pojawiła się nowa metoda zażywania konopi – przez odparowanie w specjalnym urządzeniu zwanym vaporizer – kiedy to wdychana jest para wodna z kanabinolami, bez dymu, smoły czy popiołu. Konopie nie mają dawki śmiertelnej tj. należałoby spożyć jej przynajmniej kilka kilogramów naraz, by zabiła człowieka, co fizycznie jest niewykonalne.

    12. ROZPUSZCZALNIKI – wszelkiego typu kleje, np. budapren, farby olejne itp. Niezwykle toksyczne i silnie uzależniające. Ok. 30 000 użytkowników. Ok. 50 – 60 zgonów rocznie w tym wśród osób próbujących pierwszy raz. Połowa z nich to dzieci.

    13. 4MTA – narkotyk klasy A, powstały jako substytut ecstasy. Krótko mówiąc dopalacz. Szybko zakazany. Nie wywołuje wszystkich efektów właściwych ecstasy, przez co ludzie zwykli zażywać większe dawki, co prowadzi do przedawkowań. Nieznana liczba konsumentów. Brak danych o zgonach.

    14. LSD – 25, przypadkowy wynalazek szwajcarskiego doktora Alberta Hoffmana, który doznał halucynacji po tym jak jedna kropla LSD spadła na jego palec. Początkowo miał pomagać przy porodzie jako lek rozkurczowy i w oddychaniu. Potem odkryty w psychiatrii. Podawany w latach 50. – 70. ub. w. w psychoterapii na całym świecie, głównie w Szwajcarii, USA i Czechosłowacji. Pozytywne wyniki u więźniów – niemal zerowe przypadki recydywy, także w leczeniu alkoholizmu i traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Testowany jako potencjalna broń przez brytyjską, amerykańską i czechosłowacką armię.
    Zobacz jak reagowali angielscy kadeci: www.youtube.com/watch?v=n-rWnQphPdQ
    oraz dobre wojaki Szwejki: http://www.youtube.com/watch?v=5HXMHdhQL_8&feature=related
    Substancja choć silna – wystarczy jedna kropla - nie jest toksyczna. Nie można jej przedawkować, ani od niej umrzeć. Chemicznie podobna do psylocybiny zawartej w magicznych grzybkach. Wywołuje silne halucynacje, a także zamianę zmysłów – dźwięki można zobaczyć, a obrazy usłyszeć. W latach 60., kiedy po USA krążyły zapasy firmy Sandoz w czystej formie, kilka osób faktycznie wyskoczyło z okna po zażyciu LSD w zwielokrotnionych dawkach. Były to jednak pojedyncze przypadki, które urosły do rangi mitu w kółko powtarzanego po dziś dzień. Obecnie tuż po śmierci 102-letniego Alberta Hoffmana w Szwajcarii wznowiono eksperymenty z LSD w psychiatrii, podobnie stało się w Anglii i USA, a wyniki są bardziej niż obiecujące.

    15. METYLOFENIDAT – narkotyk klasy C. Używany w leczeniu epilepsji, ADHD, podawany w narkozie. Używany przez ok. 40 000 pacjentów. Używany nielegalnie jako stymulant, przedawkowanie prowadzi do wymiotów, konwulsji, traumy i delirium. Silnie uzależnia. Brak danych o zgonach.

    16. STERYDY ANABOLICZNE – narkotyk klasy C, często używany w sporcie, może prowadzić do bezpłodoności, uszkodzenia wątroby i ataku serca. Ok. 42 000 użytkowników. Zero zgonów, jednak wzmaga agresję i przemoc.

    17. GHB – płynne ecstasy, środek nasenny, główny składnik tzw. pigułki gwałtu, narkotyk klasy C. Substancja jest silna i łatwo przekroczyć dawkę z bezpiecznej do śmiertelnej, zwłaszcza, że podawana jest przyszłej ofierze gwałtu np. w napoju alkoholowym. Średnio 3 zgodny rocznie.

    18. ECSTASY – pochodna amfetaminy w postaci pigułek. Nielegalny narkotyk klasy A. Używany przez min. 500 000 osób. 18 miejsc w dół od najgroźniejszego narkotyku. Powoduje lekkie halucynacje, euforię, zwiększoną empatię, wzrost temperatuty ciała i ćiśnienia krwi. Badania na zwierzętach sugerowały zaniki pamięci i nieodwracalne uszkodzenia mózgu i były szeroko publikowane przez media. Zwierzęta jednak różnią się od ludzi. Skonfrontowano to z badaniami ochotników. Zaobserwowano problemy z pamięcią trwające ok. 2 godzin, po ok. 6 godzinach pamięć powracała do normy. Średnio 27 zgonów rocznie, głównie z odwodnienia po wielogodzinnych tańcach na dyskotece lub w skutek zażycia zanieczyszczonego narkotyku.

    19. POPPERSY – azotyny alkilu – legalny płyn w małych buteleczkach, którego opary się wącha, popularny na dyskotekach, daje kilkuminutowy odlot, pobudzenie i rozluźnienie mięśni. Nadmiar prowadzi do nudności, a połknięty jest toksyczny. Używany przez ok. 400 000 ludzi. Nie uzależnia. Nie stwierdzono żadnych zgonów.

    20. KHAT – najmniej groźny narkotyk, legalna, pobudzająca herbatka, której nadużywanie prowadzić może do bezsenności, impotencji i nadciśnienia, zdarzają się psychozy i zatrucia pestycydami. W Anglii używa go ok. 40 000 osób. Nie uzależnia. Nie stwierdzono żadnych zgonów.

    Powyższą listę ułożono mając na uwadze, że ludzie często mieszają różne narkotyki, np. pijąc alkohol palą papierosy, robią skręta głównie z tytoniu posypując go marihuaną. Lista nie sugeruje np. że lepiej wąchać klej niż palić trawkę, po prostu konopie są bardziej powszechne niż klej przez to stoją o miejsce wyżej w tabeli. Przeto tabela jest niedoskonała. Na szczęście prohibicja też nie jest doskonała, a wręcz to pełna klapa i nikt nie chce dostać za nią rachunku - to raz, dwa - nikt nie chce stacić forsy z udziału w czarnym rynku, a to nie tylko mafie, ale i wywiady, wojsko, politycy, policja, czy całe państwa lub prywatne multikorporacje. Przemysł naftowy z pewnością nie chce by olej konopny zastapił benzynę, firmy chemiczne boją się farb olejnych opartych na tym samym oleju, a przemysł farmaceutyczny nie bardzo chce, by ludzie chorzy na raka hodowali w domu skuteczne nań zioło zastępując chemio- i radioterapię.
    Lody zaczęły pękac w 2010 roku, kiedy to ONZ zaleciło dekryminalizację narkotyków a zwłaszcza użytkowników.
    Od referendum w Kalifornii, w którym uchwalono propozycję 215, minęło 14 lat i obecnie 14 stanów ma prawo dotyczące medycznej marihuany, a dalsze kilkanaście uczyniło krok w tym kierunku. Do tego kolejne referendum w Kalifornii w 2 listopada 2010 – tym razem dotyczące legalizacji marihuany nie tylko na własny użytek ale z hodowlą, dystrybucją i handlem włącznie. Propzycja 19 to obywatelski projekt ustawy poddany pod głosowanie w referendum ws. legalizacji marihuany dla celów rekreacyjnych na następujących zasadach:
    - marihuana jest legalna dla osób, które ukończyły 21. rok życia
    - legalna jest hodowla na własny użytek o pow. 25 stóp kwadratowych (ok. 2-3m²) na prywatnej posesji
    - publicznie można posiadać do 1 uncji, czyli ok. 28g (stąd u nas propozycja 30 g w wartościach granicznych Polskiej Sieci ds. Polityki Narkotykowej, podobne limity funkcjonują np. w północnych landach Niemiec, za to w Czechach to 15g, a w Holandii 5 g,
    - lokalnej władzy np. miejskiej i gminnej pozostawia się regulację produkcji, transportu, sprzedaży, czy podatków od marihuany.
    Prawo de facto zakazałoby przeznaczania finansów jak też angażowania stanowej policji i sądów do czynności, które nie są już w Kalifornii przestępstwem. Propozycja 19 ma ponoć paparcie większości potencjalnych wyborców i może zostać zatwierdzona w referendum 2 listopada 2010. W Kalifornii referendum jest wiążące dla władz.
    Jeżeli sprawy pójdą tak dalej tj. nikt nie pobije Kalifornii to kolejne stany również zalegalizują marihuanę. Waszyngton zapowiedział federalną interwencję w sądzie, ale też operacyjną, trudno jednak będzie wysłać armię agentów FBI i DEA potrzebną do pacyfikacji połowy stanu. Z kolei Meksyk, gdzie od 2006 w wojnach gangów zabito 28 tysięcy osób i inne kraje Ameryki Łacińskiej i Południowej czują oddech wielkiego brata z północy i mimo, iż mają dosyć wojny z narkotykami, to boją się w pojedynkę eksperymentować z prawem narzuconym im przez USA. Jeśli obywatele Kalifornii zatwierdzą propozycję nr 19 w listopadowym referendum, uruchomi to efekt domina. Na właściwy moment czekają Brazylia, Ekwador i Kolumbia, przyszli liderzy w obalaniu prohibicji. A także Europa, która po części już od dawna sabotuje zalecenia ONZ.

    O ile Holandia nie zalegalizowała miękkich narkotyków, a jedynie porzuciła egzekwowanie prawa wobec zwykłych obywateli i dała im alternatywę do zakupów u dilera – coffeeshopy, czyli kafejki, gdzie nie wolno sprzedawać i spożywać alkoholu, jednie haszysz i marihuanę; to Kalifornia i inne stany z medyczną marihuaną poszły dalej, próbując przejąć produkcję marihuany w spółdzielniach pacjentów albo zlecając hodowlę opiekunowi. Wkrótce pojawiły się medicinal marijuana disspensaries, czyli niby-apteki z medyczną marihuaną zaciekle zwalczane prze władze Los Angeles i in. Część zielonych aptek prosi o dotację na pokrycie kosztów produkcji (choć taki system dominuje w relacji opiekun-chory lub w spółdzielni pacjentów), ale znakomita część to prosperujące biznesy. Cannabis Social Club znany z Belgii i Hiszpanii jest obecnie testowany w Polsce. To w założeniu lokal stowarzyszenia skupiającego wielbicieli marihuany, którą hodują wspólnie dla siebie mając limit 3 roślin na osobę. Obywa się bez handlu i dilerów. Marihuana nie jest zanieczyszczona domieszkami tak powszechnymi na ulicy. W klubie tym, gdzie trzeba się zapisać, używający konopi poznają np. bezpieczniejsze formy konsumcji konopi niż palenie, które może być szkodliwe dla układu oddechowego. Każdy taki klub pozwala konsumować niezanieczyszczony produkt w bezpiecznym otoczeniu, z dala od widoku publicznego i nieletnich.

    Alchemist + Oh No (Gangrene) 'Take Drugs'







    Grube Jointy 2 - Karani Za Nic



    “Grube Jointy 2 – Karani Za Nic” jest kolejną kompilacją promującą wprowadzenie stanowczych zmian mających na celu złagodzenie obecnej ustawy antynarkotykowej. Czołowi przedstawiciele polskiej sceny hiphopowej nagrali swoje numery, których tematyka porusza kwestie braku legalizacji miękkich narkotyków i związane z tym stanem nieprzyjemne konsekwencje.

    Warto dodać, że do płyty dodawane są nasiona marihuany, które są symbolem sprzeciwu oraz walki z obecnym, niesprawiedliwym systemem prawnym.

    Zachęcamy do aktywnej akcji promującej zmiany – sadzić, palić, zalegalizować!

  • grubejointy.pl











  •  
    © is for losers | powered by W-23 DIY UNLMTD